O mnie

13 lat temu byłam totalnie zagubionym człowiekiem, któremu zawalił się cały świat i wszystkie dotychczasowe przekonania, wierzenia i prawdy rozpadły się w drobny mak. Sprawił to wypadek mojego syna. Ten sam wypadek i jego konsekwencje w ciągu tych 13-stu lat doprowadziły mnie w zupełnie inne miejsce.
I dziś żyję innymi prawdami, dzięki którym każdy ciężar życia może być lekki , a mnie jest po prostu dobrze ze sobą.
Bo lubię żyć  i lubię życie: wiem, kim jestem i co mnie motywuje.
Jedyna zasada, którą uznaję to totalna szczerość wobec siebie.
Traktuję swoje życie jak bajkę, w której trwa proces rozwoju, integracji i transformacji.
 
Mam trzech dorosłych synów, z którymi bawimy się w dom, gdzie szczególną rolę odgrywa syn, który wychodzi ze śpiączki pourazowej. Mieszkam na …. zadupiu: wokół są pola i dwóch sąsiadów w pewnej odległości, a nad głową wciąż niebo. Domownikami są również 2 psy:  Tuptuś i Farcik oraz 3 koty: Muszka, Brzuszek i Żabocik.  Wokół domu mamy piękny ogród i drzewa, które też mają swoje imiona.  I to jest mój świat, który nie jest idealny, ale jest ok.
Jeśli chodzi o wykształcenie, to w dalekiej przeszłości ukończyłam studia teologiczne, podyplomowe pedagogiczne oraz roczne studium psychoterapii, ale w chwili obecnej są dla mnie bez znaczenia.
Po wypadku syna zdobywałam wiedzę i umiejętności na różnych kursach i warsztatach i tę wiedzę, doświadczenie i umiejętności bardzo sobie cenię, bo w końcu nauczyłam się czegoś, co mogę wykorzystać w życiu i co ułatwia mi życie na co dzień.
              Metody, którymi pracowałam przez wiele lat i były  moją codzienną praktyką – tak, jak mycie zębów, okazały się niewystarczające, by uzdrowić mojego syna. Jednak, żeby przetrwać wykonywałam je wytrwale i szukałam dalej.
Przez te 13 lat poznałam:
  1.  vipassanę, bioenergoterapię, recall healing i Reiki,
  2. terapię akceptacji cienia i efekt Merlina,
  3. Ananda Mandala – najmocniejsza ze znanych mi praktyk hinduska praktyka oddechowa,
  4. terapia czaszkowo – krzyżowa – pozwoliła nam przetrwać te 13 lat w niezłym stanie,
  5. soul body fusion – prosta metoda, wspiera mnie każdego dnia,
  6. terapia dźwiękiem – kamertony i głoskowanie energetyczne,
  7. przeprowadzanie rozwodu energetycznego, odzyskiwanie cząsteczek duszy, odprowadzanie upadłych dusz – skuteczne w trudnych, toksycznych relacjach i nie tylko.
  8. zasady transerfingu, praca z afirmacjami,
  9. różnorodne medytacje jako forma hipnoterapii płytkiej,
  10. praca z oddechem – oddech 4+4+4+4, oddech haragei i oddychanie żywiołami, pranayama,
  11. dwupunkt kwantowy ,
  12. Vedic Art i malowanie intuicyjne – coś, co nadaje życiu smak i wdzięk,
  13. regresja hipnotyczna: wiekowa i wcieleniowa,
  14. uzdrawianie praniczne – kolorową praną – obecnie nie praktykuję,
  15. połączenie rekonektywne – reconective healing ,
  16. LIFE FLOW –  skuteczna technika pracy z kodami traum rodowych, jednak mało skuteczna w leczeniu chorób,
  17. praca z głęboką wyobraźnią – metoda aktywująca wewnętrzne widzenie praktycznie u każdego, całkowicie kompatybilna z Life Flow i uzupełniająca ją w aspektach, których technice Life Flow brakuje.

Obecnie pracuję techniką mieszaną, którą nazwałam Life Flow Clear, bo łączy wiedzę i umiejętności z Life Flow, pracę z głęboką wyobraźnią oraz zasadę tworzenia pola energoinformacyjnego opartego na intencji. Jej duża skuteczność zarówno w pracy z traumami emocjonalnymi, jak i problemami zdrowotnymi daje mi nadzieję na nowy etap mojego życia, w którym będę się cieszyć samodzielnością i zdrowiem mojego chorego syna.

Bernadetta Katarzyna Bogdańska